Najważniejsze wieści w skrócie

Zapraszamy na XXVII Międzynarodowy Bieg po Plaży "Jarosławiec 2017", który odbędzie się w niedzielę 2 lipca 2017 roku.

Historia biegu

PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jarosław Modliszewski    piątek, 17 lutego 2012 13:32

Bieg Po Plaży to najstarsza impreza sportowa odbywająca się na terenie gminy Postomino. Po raz pierwszy na jego starcie zawodnicy stanęli w czerwcu 1991 roku, było ich wówczas 40, gdzie w 2011 roku w XXI edycji biegu wzięło udział łącznie 1 071 zawodników z Polski, Niemiec, Anglii, Ukrainy, Białorusi, Kenii. Myślę że ciężko sobie wyobrazić Kalendarz Imprez Gminy Postomino bez tego popularnego przedsięwzięcia. To dzięki Panu Zdzisławowi Ludwikowskiemu dziś możemy szczycić się Międzynarodowym Biegiem, którego trasa biegnie urokliwymi uliczkami Jarosławca, piaszczysta plażą i przepięknymi duktami leśnymi. Nikt inny nie opowie nam lepiej historii Biegu Po Plaży jak sam pomysłodawca, stąd też poniżej prezentujemy krótki wywiad z Panem Zdzisławem Ludwikowskim:

 

zdzislaw

Zdzisław Ludwikowski


1. Kiedy i w jakich okolicznościach pojawił się pomysł na letnią imprezę sportową Jarosławca?

Pod koniec 1990r. w trakcie trwania mojej przygody z bieganiem zwróciłem się z inicjatywą do ówczesnego Naczelnika Gminy Zbigniewa Galka, żeby na terenie naszej gminy zorganizować bieg. Naczelnik długo wsłuchiwał się w to, co mówiłem o bieganiu, o tym jak ta dyscyplina sportu upowszechnia się w innych miejscowościach i że u nas też by się przydało „coś" zrobić dla promocji gminy. Co prawda odpowiedzi na miejscu nie otrzymałem, ale już na początku 1991r. zostałem poproszony na rozmowę do Urzędu Gminy, gdzie oprócz Naczelnika Zbigniewa Galka obecny był także pan Alfred Obszański.

Powiedziano mi tak: „Jak potrafisz zorganizować, to do roboty". Pierwszym krokiem, jaki poczyniłem w celu organizacji biegu było przygotowanie regulaminu, który rozdawałem na zawodach, rozesłałem do szkół i prasy lokalnej.

 

2. Dlaczego akurat Bieg po Plaży, a nie np. ulicami Jarosławca?

Wszędzie w Polsce gdzie biegałem były biegi uliczne, przełajowe na różnych podłożach, gdzie nie było plaży. Na pierwszej, 8 kilometrowej trasie pod koniec maja 1991r. kiedy był zorganizowany pierwszy bieg, trasa była w okolicach byłego ośrodka „Mikołajek". Mimo klifowego brzegu udało się zbiec na pewien odcinek plaży. W późniejszych rozmowach z uczestnikami przekonano nas do przeniesienia startu i mety do centrum Jarosławca i włączenia większego odcinka plaży i tak jakoś sama wyszła nazwa „bieg po plaży", która trwa do dziś.

 

3. Czy podczas organizacji pierwszego biegu pomyślał Pan choć przez chwilę, że z biegiem lat Bieg po Plaży będzie tak znaną popularna imprezą?

Co prawda trudno było przewidzieć, że to tak się potoczy i w tym czasie następuje historyczny moment narodzin wielkiego biegania w naszej Gminie. Podglądanie innych organizatorów będąc u nich na biegach, bywając na konferencjach organizatorów, przeniosłem to wszystko na własne „podwórko". Mając przychylność władz gminnych oraz pierwszych dyrektorów biegu (Grzegorz Januszewski i Andrzej Miecznikowski) i rosnącej z roku na rok frekwencji zacząłem w to wierzyć.

 

4. Czy trudności jakie na pewno mają miejsce przy organizacji tak prestiżowej imprezy nie doprowadzają do rezygnacji z kolejnego biegu?

Przyznam, że trudności gdzieś tam są, ale znajomość wyrobiona przez lata z licznym gronem sponsorów, pozyskiwanie nowych, przychylność kolejnych Wójtów, Rad Gminy, wspólnie z kolejnymi dyrektorami pozwalają i nie dopuszczają myśli żeby nie było kolejnej edycji biegu – trwa to już 22 lata.

 

5. Jaki jest sekret sukcesu Biegu po Plaży?

Jest ich za pewne kilka. Sama urokliwa miejscowość Jarosławiec, z jej wspaniałym brzegiem klifowym, urozmaicona i dość trudna trasa, niepowtarzalna atmosfera na całej trasie, bogate pakiety startowe.

Wielu kibiców zna biegaczy po imieniu i gorąco ich dopinguje. Poprzez wiele lat zawiązały się trwałe znajomości i przyjaźnie.

Zaowocowało to przyznaniem w latach 2002, 2004, 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011 Certyfikatów „Złotego Biegu". Certyfikaty nadawane są przez samych biegaczy, serwis Maratony Polskie i niezależnych ekspertów. Cieszy wzrastająca corocznie frekwencją biegu.

 

6. Jak to się dzieje, że do Jarosławca, małej letniskowej miejscowości przyjeżdżają tak znane osoby jak np.: Irena Szewińska czy Zbigniew Buczkowski?

Widząc, na innych imprezach zaproszone przez organizatora znane postacie sportu, teatru, polityki, postanowiliśmy wprowadzić to na naszym biegu. Co prawda jest trochę „zachodu", żeby przekonać gwiazdy ekranu na przyjazd do Jarosławca, ale medialność imprezy, dar przekonywania, kończy się sukcesem z czego jesteśmy wszyscy dumni.

W ubiegłych latach naszą imprezę oprócz tu wymienionych zaszczycili też: Marian Woronin, Andrzej Gryciuk, Zdzisław Krzynkowiak, Maria Kwaśniewska-Maliszewska, Zygmunt Smalcerz, Jan Szczepański, Władysław Komar, Kazimierz Zimny, Marian Sypniewski, Zenon Licznerski, Andrzej Wroński, Sebastian Chmara, Dariusz Goździak, Barbara Madejczyk, Jan Dydak, Kazimierz Adach, Mirosława Sagun, Jan Huruk, Bogusław Mamiński, Henryk Paskal.

 

7. Który z 21 biegów Panu najbardziej utkwił w pamięci?

Chyba te o randze jubileuszu: 5, 10, 15, 20 lat, gdzie trzeba było bardziej doniośle zadbać o atmosferę, wystąpić o stosowne odznaczenia. Były dwa biegi gdzie od startu do mety padało a na wręczanie się przejaśniło. Było tak też że Neptun morze tak rozhuśtał, że woda wlewała się w buty zawodnikom. Upały tez dawały się we znaki uczestnikom. Każdy z biegów po sobie coś pozostawił w pamięci.

 

8. Czy mógłby Pan opowiedzieć jakąś ciekawą historię związaną z biegiem?

Tak się złożyło, że do tej pory pracowałem przy organizacji wszystkich edycji biegu. Jak przy każdej imprezie są wzloty i upadki. Podczas drugiego biegu stojący na zabezpieczeniu wybiegu z plaży w Wicku, harcerze oczekujący zawodników „zaspali" przepuszczając pierwszych dwóch, którzy pokonali dodatkowo 300m więcej trasy – i tak mimo to zwyciężyli. Przygotowania zapięte na ostatni „guzik", zawodnicy na starcie 15 Biegu a tu nie ma medali, które mimo spóźnionego pociągu, którym jechały z Kłobucka, jeszcze utknęły w korku przed Jarosławcem. Jaki był głęboki oddech – gdy je zobaczyłem, a jaka radość.

 

9. Jak na przestrzeni lat wygląda sytuacja nagradzania zawodników?

Jesteśmy jednym z nielicznych biegów gdzie nagradzamy nagrodami pieniężnymi miejsca 1-10 w kategorii Open kobiet i mężczyzn. Kategorie wiekowe do 20 biegu mieliśmy co 5 lat, obecnie co 10 lat. Do tego za miejsca I-III zwycięzcy otrzymują puchary, zaplanowane są nagrody za rekordy trasy. Po przekroczeniu mety wszyscy otrzymują okolicznościowy medal i pakiet sponsorski. Okolicznościowe puchary fundują PZLA, PKOL. W klasyfikacji najlepszy strażak, policjant, pogranicznik, samorządowiec, puchary funduje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Przeprowadza się losowanie 30 nagród wśród wszystkich zawodników.

 

10. Czy przygotowywania XXII Biegu przypominają choć po części przygotowywania I biegu?

Tamtejszy pierwszy regulamin był jedno-kartkowy, powielany na powielaczu kręconym korbką, zapisy przeprowadzałem osobiście na rozrysowanej kartce papieru w kratkę i byłem jednocześnie jednym z sędziów na mecie, spisując i odbierając numery i kartki. Nie załatwialiśmy żadnych pozwoleń, było tylko ubezpieczenie.

Dzisiaj szereg pozwoleń i uzgodnień z różnymi podmiotami, umowy sponsorskie, bramy startowe, elektroniczny pomiar czasu. Inaczej się robiło gdy zaczynaliśmy od 57 zawodników, dzisiaj zbliżamy się do magicznej liczby 1000, ale temu wyzwaniu też podołamy. Sam Jarosławiec w oczach zawodników zmienia się radykalnie, bardzo pozytywnie. Czasem tęskno za tą małą wsią gdzieś nad brzegiem morza.

 

11. Czy jest coś, co chciałby Pan przekazać zawodnikom kolejnych Biegów Po Plaży?
Poza doskonałą organizacją, o czym świadczą przyznawane certyfikaty Bieg po Plaży słynie z niezwykle trudnej i wyczerpującej trasy, o trzech podłożach: plaża, dukt leśny i asfalt. W okresie rozgrywania biegu, Jarosławiec jest miejscowością tętniącą pełnią życia, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Radziłbym na bieg przyjeżdżać z noclegiem lub jak już wielu biegaczy robi na krótki wypoczynek z rodziną, w tym okresie z miejscami noclegowymi nie powinno być kłopotu.
Starać się korzystać z zapisów internetowych, co ułatwia prace sekretariatu. Dla tych, którzy do Jarosławca jadą koleją lub PKS pierwszy raz nie wysiadać w Słupsku, Ustce, Darłowie lub innej miejscowości tylko wysiąść w Sławnie i tam w dalszą podróż ruszyć autobusem lub busem.

 

Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia w organizowaniu kolejnych imprez sportowych.

Poprawiony: poniedziałek, 02 kwietnia 2012 07:03
 

Nagrody biegu:


 

zielone-160

 

laur-160px

 

glos-koszalinski-2010

 

biegi-przelajowe-1

 

zachodniopomrskie - 1

 

2010

 

2009

 

2008

 

2007

 

2006

 

2005

 

2004

 

2002

Jesteś tutaj: Home Historia biegu